W pewną śnieżną, lutową sobotę odwiedził mnie 2,5 miesięczny Bartosz z rodzicami. Bartosz rozejrzał się uważnie i uznał, że miejsce mu odpowiada i może pozować. No i faktycznie okazał się modelem idealnym:). Pozwolił się układać w koszyku, założyć kilka czapeczek na głowę, nie płakał, a przy tym wszystkim patrzył w obiektyw z niezwykłym zainteresowaniem i miną świadczącą o tym, że doskonale wie, co się dzieje wokół. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.