5-miesięczna Sara, (do której jej mama – Iza, pieszczotliwie zwracała się „Sarenka”), przez całą sesję uśmiechała się i radosnym wzrokiem podążała za aparatem. Sara Sarenka co prawda oczy ma niebieskie, ale śliczne i łagodne. Nie można sobie wymarzyć piękniejszej modelki.
Nie mogę też nie napisać o tym, że zdjęcia Sary robiłam w przepięknym mieszkaniu, które zasługuje na osobną sesję fotograficzną, ale to już chyba temat na innego bloga…
Iza – dziękuję, to była naprawdę bardzo sympatyczna sesja!