W pewien wyjątkowo jesienny dzień miałam przyjemność fotografować przesympatyczną rodzinkę w Wieliczce. Za oknem strugi deszczu płynęły z brunatnego nieba, a u nas było cieplutko i bardzo radośnie, jak w czerwcu. Za bardzo miłą współpracę dziękuję Asi i jej niezwykle szarmanckiemu mężowi.
A oto kilka zdjęć z naszego spotkania: