Spotkanie z Sonią i Gabrysią było wyjątkowe z wielu względów. Choćby dlatego, że po raz pierwszy miałam możliwość fotografowania bliźniąt. W sesji towarzyszył nam starszy brat dziewczynek – Filip – prawdziwy dżentelmen o przepięknych oczach, który cały czas dbał o to, żebym miała pod dostatkiem czekoladowych ciasteczek i soku ;). W dniu sesji dziewczynki miały miesiąc i jeden dzień.
Jestem pod ogromnym wrażeniem ich mamy Ewy, ogromny szacunek dla niej, że tak wspaniale ogarnia to wszystko!